Johnny Bravo

amerykański serial animowany

Johnny Bravo – serial animowany z lat 1997–2004.

A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O Ó P Q R S Ś T U V W X Y Z Ź Ż

Cosplay Wilmy Flinstone i Johnny’ego Bravo (2013)
  • Aktorstwo to jest to, co w strażactwie lubię najbardziej!
  • A niby po co mi jakiś tam proszek. Ja mam swój własny przepis: 3 części drożdży, 7 części drożdży i drożdże do smaku.
  • Ankieta o pracę to prościzna 1. Jak często nosisz krawat? a) zawsze, b) rzadko, c) nigdy, d) wolę korniszony. Mmm… Korniszony są pycha!
  • A teraz czas trochę popływać. Och, skurcz!
  • A wtedy wrócę i każę wam tańczyć jak głupie małpy!
  • Bezduszni! Nie krzywdźcie tego szlachetnego suma. Albowiem w jego piersi bije serce kochanka. A jeśli my zajrzymy do naszych, czyż nie znajdziemy tam serca suma?
  • Błagam, Carl, nie odwalaj mi tu kity, zrobię, co tylko zechcesz.
  • Carl nie miał farta, będzie mi go brakować. No dość tej żałoby. Ciekawe, czy dostanę tu gdzieś hot-doga?
  • Chyba przywaliłem banią…
  • Cios tysiąca klusek!
  • Co mnie opętało? Carl kona, a ja go walę lampą po głowie.
  • Czas wrócił i jest wkurzony.
  • Czekajcie. Jestem waszym burmistrzem. Po tym wszystkim, co dla was zrobiłem? Jak wy możecie?! Kto poprawił nędzny byt super lasek w całym mieście? Kto kazał zburzyć te ohydne szpitale i sprzedał wasze miejskie parki tartakom, co?
  • Cześć, mała. Mówił ci już ktoś, że mam piękne oczka?
  • Cześć, mała. Wskoczmy na motor miłości i zróbmy to, o czym myślisz, ale boisz się powiedzieć.
  • Cześć, królowo śniegu, w moim kraju znają 126 słów na taką miłość jak moja!
  • Cześć, czołem! Wiesz, że mam dzisiaj urodziny. Może chciałabyś zdmuchnąć świeczkę?
  • Daj spokój, świrze, Johnny zaraz załatwi cię intelektem.
  • Deszcz padał na miasto, niczym majonez na wielkiego hamburgera.
  • Dobra, skoro mam być tym burym mistrzem, to skoczę po jakieś szare ciuchy.
  • Dobrze, że beton zamortyzował upadek.
  • Dobry jelonek, masz patyka.
  • Dokąd kominiarzu!
  • Dość o mnie.. porozmawiajmy lepiej o tobie – podobam ci się?
  • Halo! Czy to straż pożarna? Chciałem powiedzieć, że jestem bombowy i zaraz wybuchnę… A mnie tak mało jest, bo mnie tak mało jest…
  • Hej, co to za przystojniak?… Czy to policja? Jakiś piękniś się włamał. O, chwila, odwołuje. To tylko ja.
  • Hej, mała, patrz na moją klatę!
  • Hej, mała! Zluzuj pudla! Teraz ja Ci będę służył!
  • Hej, mała! Ja jestem piękny, ty jesteś piękna, chodźmy do mnie i pogapimy się na siebie.
  • Hej, mała! Poproszę lody bananowe z odrobiną twojej miłości i żeby były zimne!
  • Hej, prześliczna seniorito! Sprechen Sie miłość?
  • Hej, mała! Zauważyłem, że gapię się na ciebie od 20 minut!
  • Hmm… Vixen, ale fajne nazwisko… Hej, Vixen, ty Vixen, nie fixen, bo oberwiesz!
  • Jak będziesz chciał znowu wyssać komuś mózg, zastanów się lepiej, czy go ma! Zaraz, to nie tak miało brzmieć.
  • Jak tak lubisz czytać, to poczytaj w moich myślach. Może małe bara-bara?
  • Jestem boski jak posąg Dawida.
  • Jestem szlachetny, jestem miły! Ej, patrz gdzie leziesz niewychowana małpo! Widzisz?
  • Jestem za ładny, żeby wiązać się tylko z jedną kobietą.
  • Jestem zbyt ładny, żeby mieć pecha!
  • Jeszcze jedno słowo, a chyba cię uszkodzę.
  • Jeśli bycie przystojniakiem jest złe, to ja nie chcę być dobry!
  • Johnny! Cóż ma znaczyć ta tajemnicza wiadomość: „To oni. To oni. Uciekaj z domu. PS. Zjadłem makaron”?
  • Jaka jest twoja specjalność Johny? WPWTGSDK. Walenie piąchą wszędzie tam gdzie się dzieje krzywda.
  • Kanapka z serem koncentruje się bardziej od ciebie.
  • Kiedy coś zjem, to zaraz tracę apetyt. Poza tym codziennie wieczorem tracę przytomność i odzyskuję ją dopiero rano.
  • Kiedy miałem 10 lat, kucyk na farmie wujka kopnął mnie w głowę.
  • Kto sam sobie adwokatem, ten ma głupca za klienta.
  • Kopsnij dolca.
  • Kto ma skrzela? Tylko my! Kto ma łuski? Tylko my! Kto ma wewnętrzną warstwę tłustej, śliskiej substancji przeciwpotnej? Tylko my!
  • La plaza de Los lasencjas.
  • Lubię kociaki w płaszczach – nigdy nie wiadomo, co mają pod spodem.
  • Łysi zbudowali chiński mur, aby zatrzymać mój zwycięski pochód.
  • Makaron z serem wiruje, wiruje, wiruje… to mnie kręci!
  • Makaron zawsze trzeba gotować, inaczej jest niesmaczny…
  • Mam chrapkę na kilka egzotycznych małolat.
  • Mamo! Jem placki.
  • Masz oczy jak spodeczki galaretki jagodowej.
  • Masz wszystko czego można pragnąć w kobiecie, jesteś piękna i pachniesz jak balonówa.
  • Moja miłość jest jak przypływ, a ty jesteś otwartą zatoką.
  • Moje gratulacje, złowiłeś nie lada idiotę!
  • Mówisz tak, bo jesteś zmutowanym szparagiem!
  • Na pewno jesteś stworzona do lepszego życia.
  • Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską.
  • Nie jest łatwo być chomikiem w wielkim mieście z pazurami metr dwadzieścia i kłów ostrych tak ze dwieście, czujesz, że nie pasujesz tu.
  • Nie jestem zdziwiony, że przegraliśmy, graliśmy jak patałachy. Tak między nami to wasza wina. To miała być gra zespołowa? To był syf!
    • Opis: o meczu koszykówki, gdy jako ręcznikowy, znokautował kilku swoich partnerów z drużyny i zepsuł rzut w ostatniej sekundzie.
  • Nie pozwolę kobiecie jeść samej!
  • Niet problema!
  • Nieważne, że jestem od ciebie ładniejszy. Urodę dzieci odziedziczą po mnie.
  • Niezły jestem!
  • Nieźle przysupermaniłem!
  • Nieźle się ruszasz, robisz wrażenie.
  • No i znowu ten UFO-einstein!
  • O, laska lekarz? To nauka aż tak daleko zaszła?
  • O, ludzie. Kocham filmy.
  • O, mamo!
  • O, mamo, ale jestem przystojny!
  • O w mordę, ale masz denne teksty!
  • Odbzykaj się, to moja szarlotka!
  • Od wieków naukowców i filozofów nurtuje jedno palące pytanie. Skąd biorą się takie małe ludziki w telewizorze?!
  • Pookie, mówiłem ci, żeby nie zbierać blotek.
  • Przegranym zawodnikom to my zwyczajnie niszczymy ojczyste planety, i po krzyku.
  • Przepraszam, droga seksbombo, proszę uprzejmie zerknąć na moje ciałko, potem pozwoli pani, że będę ją uważał za swoją turkaweczkę?
  • Samo życie. Trzeba przyjmować ciosy spadających drzew.
  • Słuchaj, masz tu jakieś zabawki z serii „Brygada małż” czy nie? Od babskiego gadania robi mi się niedobrze.
  • Spadam stąd, jakby co – jestem w Boliwii.
  • Spektrum światła cudownie podkreśla blask pani żylaków.
    • Postać: Carl
    • Opis: do matki Johnny’ego.
  • Sprzedam go na czarnym rynku i kupię żelazko.
  • Superowo jest być Bogiem, spożytkuję tę swoją moc na głupoty i żeby gadać z rybami.
  • Średniowiecze to kanał, biorę taryfę i spadam!
  • Te owce to pełen odlot. Ha!
  • Ten karton chleba może poczekać.
  • Teraz wsłuchaj się uważnie w moje słowa koleś: sio!
  • To jakiś pchli targ dla hipoli czy jak?
  • To zdrowa żywność, zdrowa żywność! Jarzycie to? Wariatkowo! Świrowo!
  • To bolesne i mnie nie zadowala. Można jeszcze raz?
  • To jak? Najpierw małe chlejsko, a potem szwedzkie laski?
  • To piękny dzień… ale nie tak piękny jak ja!
  • To tabaka, najlepszy przyjaciel ziemianina.
  • Towarzysze podróżni, nie krzywdźcie tej bezbronnej pinaty, od wieków te majestatyczne ssaki żyją w oceanie, łowiąc plankton tymi swoimi planktołownymi tentegami. Od niezliczonych eonów, czyli tak po prostu po ludzku od bardzo, bardzo dawna, uprawiały nasze warzywa, broniły naszych dzieci, przynosiły gazetę i ogrzewały nas, ilekroć gasło życiodajne słońce. Kiedyś ich królestwo sięgało od równin Florydy po tekturowe szczyty odległej Mongolii. Jednak ludzka zachłanność i okrucieństwo małych dziewczynek przetrzebiły ich szeregi i dlatego nie pozwólcie, by przyszłe pokolenia powiedziały: „Ej, ty głupi fagasie, pewnie jesteś dumny, że wytępiłeś wszystkie pinaty?”
  • Ty, ja, księżyc. Czaisz, mała?
  • Uuu, cały dolar. Kupię sobie paczkę cuksów. Kocham ten nagły przypływ energii, po którym zawsze następuje dół.
  • Uwielbiam ten sport. To, jak cheerleaderki skaczą i tańczą, to, jak cheerleaderki machają pomponami, to, jak cheerleaderki piszczą, kiedy ci dziwni ludzie w kaskach podrzucają ten okrągły przedmiot.
  • Umrę tu z głodu! Będę musiał zjeść swój pasek, a wtedy spadną mi spodnie!
  • Wafel – najważniejszy posiłek dnia!
  • Wiesz co, jak otwierasz buźkę, to wydobywa się z niej bełkot szurniętego kosmity.
  • W skali od 1 do 10? Stary, jesteś idiotą.
    • Opis: Luke Perry do Johnny’ego Bravo.
  • W życiu liczą się nie tylko mięśnie. Ważny jest również fryz!
  • Wchodzę w to!
  • Wszyscy jesteście bandą snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują!
  • Założyć dres i nie przejmować się?
  • Zastanawiasz się, co to za idealny posąg? Niespodzianka, maleńka. Jestem żywy.
  • Znajdźcie sobie, świry, uczciwą pracę zamiast przebierać się w czyjeś stare łachy i powtarzać w kółko: „Patrzcie, jestem głupim średniowiecznym bucem i mam make up i obcisłe rajtuzy.”
  • Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie.
  • Zrób mi herbatę, a potem wylej i zrób kawę, a co stać mnie!
  • Zrób mi kawę i wrzuć 8 kostek cukru, a później ją wylej i zrób od nowa, bo i tak zrobisz za gorzką.
  • Zrób mi zdjęcie! Jestem piękny.
  • Zwijaj sieć maleńka, złapałaś już swojego Trytona!

Dialogi

edytuj
  • – A co to jest?
    – O to jeden z tak zwanych trudnych przypadków, niestety, cierpi na poważne zaburzenia osobowości.
    – O, chyba mnie polubił.
    – Niezupełnie, po prostu szuka w pana skórze robactwa.
    – Hmm, to się może przydać, biorę go!
    – Hoh, czyżby pan był idiotą?
    – Co to za śliczny piesek, no co to za śliczny piesek?
    – Wystawię panu rachunek.
    • Postacie: Johnny i pani ze schroniska ze zwierzętami, a także pies – emu (Rex)
  • – A wiesz, co to?
    – Nie!
    – A umiesz?
    – Nie!
    • Postacie: Brzydki podrywacz, Johnny.
  • – Co jest z tym kablem?
    – Kablem? A co to jest kabel, mój panie?
    – No wiesz, piłka nożna, nagie modelki, nagie modelki. Kabel.
    – Aaa, przekaz audiowizualny, nadawany z satelity do sieci kabli współosiowych.
    – Noo… Mówię przecież.
    • Postacie: Johnny Bravo, Kosmitka.
  • – Czuję żar.
    – Pragnienie?
    – Nie, pulsujący seks.
  • Johny: Dosyć tego, rezygnuję!
    Suzy: Nie, Johnny! Nie rezygnuj. Podwoję ci honorarium!
    Johny: Przecież nie płacisz mi ani grosika!
    Suzy: No to je potroję!
    Johny: Zgoda!
    • Opis: Johnny został poproszony przez Suzy o pomoc w znalezieniu jej lalki.
  • Suzy: Dobra Johnny, zaczniemy naszą sesję od skojarzeń…
    Johny: Wielbłąd!
    Suzy: Zaraz jeszcze nie zaczęliśmy…
    Johny: Grejpfrut!
    Suzy: Johnny!
    Johny: Pantalony!
    Suzy: Stop!
    Johny: Ruszaj!
    Suzy: Ciiiszaaaaa!
    • Opis: na sesji terapeutycznej prowadzonej przez Suzy
  • – Ej, patrzcie, dostałem Mango.
    – To jest telegram, skarbie.
    – No tak, a co ja powiedziałem?
    • Postacie: Johnny i Mama.
  • – Hej, Pops. Pogratuluj mi. Hoohah! Cholesterol skoczył mi na 405. Dawaj mi zaraz porcję frytek i żeby były tłuste.
    – Czterysta pięć? To chyba trochę dużo.
    – No dobra. To polej je majonezem.
    • Postacie: Johnny i Pops
  • – Hhh, ty jesteś Fidel Castro?
    – Nie, skąd – Luke Perry.
    – Jasne, a co ja powiedziałem?
    • Postacie: Johnny Bravo i Luke Perry
  • – Ho, ty jesteś tym legendarnym sumem pyskaczem?
    – Coś takiego, a ja myślałem, że księciem Karolem.
    – Książę czy nie i tak trafisz do gara!!
    • Postacie: Johnny i Sum Pyskacz
  • – Kolacja gotowa! Twoje ulubione danie!
    – Hmmmm Sekwoja.
    • Postacie: Leśna kobieta i Johnny
  • – Lubię placki.
    • Opis: Johnny zapytany o tajne hasło bractwa GNU. Poprawne hasło brzmiało: Suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion, mimo to został wpuszczony.
  • – Mała, nie wygrałaś czasem konkursu na miss mokrego podkoszulka w zeszłym roku?
    – Spadaj gościu.
    – Nic na to nie poradzę. Kocham kobiety w mundurze. Ha!
    – Słuchaj, nie mam czasu na te głupoty, jestem na tropie Obleśnego Pierre’a, najokrutniejszego przestępcy trapera w całej Kanadzie, nie?
    – Oczywiście, co za dureń ze mnie! Powinienem cię podrywać jednocześnie po angielsku i francusku! Je ten rederien, vous vous allez coucher avec moi bonjour.
    – Posłuchaj, ty tłuku. Może tak pójdziesz na spacerek do lasu, a ja dogonię cię później?
    – Super! Do zobaczenia wkrótce mon cher-mamachita! (Uderza z rozpędu w drzewo). Zrobiłem to specjalnie.
    • Postacie: Johnny i strażniczka kanadyjska
  • – Mam do ciebie takie jedno, ale Johnny!
    – Możesz się zbliżyć, Pops…
    – Twoi inspektorzy sanitarni chcieli mi dziś zamknąć budę!
    – Z powodu azbestu w twoim chili?
    – Raczej z powodu rtęci w befsztykach, ale nie w tym rzecz, Johnny! Wzięli 200 dolarów łapówki aby się odzajączkowali! />- I co z tego? />- Nasz dawny burmistrz brał tylko 50…
  • – Mam tu kołowrotek, piodełko dla chomika… O rany koguta! Ona zamienia mnie w barwnego motyla!
    – Chyba w chomika…
    – Tak… a co mówiłem?
    • Postacie: Johnny i Kaczor
  • – Może spróbowałbyś kamuflażu?!
    – Dzięki, nie pijam francuskich win.
    – Sugeruję wtopienie się w naturalne otoczenie…
    – Czy ja wiem? Karate! Hy! Ha!
    • Postacie: Pułkownik Hrubaz i Johnny
  • – Mówi się, że twoje hobby to kobiety, dziewczyny i panienki.
    – I małolaty. Nie zapominaj!
  • – Nie zbliżaj się mała, bo będziesz miała przechlapane. Prześladuje mnie pech
    – Naprawdę? Kiedy minie się to zdarza, to głaszczę kotka…
    • Źródło: Kłopoty z karmą
  • – O, to największy karmazyn jakiego w życiu widziałam!
    – Dwadzieścia deko jak nic, odgryzł mi nogę bydlak!
    • Postacie: dziewczyny i rybak w barze Popsa
  • – Obleśny Pierre? To facet, o którym mówiła lalunia w mundurku!
    – Co?! Nic dziwnego, że o mnie słyszałeś, pewnie mówią, że jestem najwspanialszym kryminalnym geniuszem Kanady, nie?
    -Nie.
    No cóż… przynajmniej chyba obiło ci się o uszy że zamierzam powalić całą Kanadę na kolana?
    – Jest tu gdzieś kibel?
    • Postacie: Johnny i Obleśny Pierre
  • – Pączka?
    – Ekhu, smakuje jak trociny, podaj sos paprykowy!
    • Opis: Johnny uczący się dobrych manier.
  • – Podobasz jej się.
    – Naprawdę?! To znaczy, widać ma świetny gust.
    – Jest jednak pewien mały problem.
    – Chodzi o mój jedenasty palec?
    – Nie coś ty, ale ona umawia się tylko z takimi dla których życie to taniec!
    – Czyli takimi jak ja! … Tylko, że ja nie za bardzo tańczę.
    • Postacie: Johnny i Suzy
  • – Pops, wygrałem wycieczkę do Kaszanowa!
    – Tak, a w jaki sposób?
    – Napisałem 750-stronicowy esej o kaszanie
    – Ty 750 stron?
    – Tak! Przeczytam ci „Ja lubię kaszane bardzo, bardzo, bardzo, bardzo…”.
    • Postacie: Johnny i Pops
  • – Prostaku! Jak śmiesz nie zginać przede mną w ukłonie. Jestem król Leopold III Holenderski, słynny na świecie z tego, że wynalazł ser!
    – Oczywiście. Jasne Wasza Wysokość, no podpisz to zamówienie.
    – Przykro mi ale nie mogę. Spóźnię się na koronację. Ha, ha, widzę, że moja szata i berło przygotowane. Ha!
    – Zapiszę cię od razu na 3-miesięczną dostawę.
    – Wspaniały narodzie Holandii, za mną. Wyprowadzę was na wyższe tereny. O, hrabia Murray! Klęknij, abym na rycerza mógł cię pasować. Oddaję ci wszystkie tereny na wschód od psiej budy w wieczyste użytkowanie.
    – Wasza Królewska Mość, jestem twoim sługą i zawsze pozostanę ci wierny.
    – Dobry hrabia, przyjmij to od władcy. Ooo, poddani mnie kochają. Słyszysz mnie o Cedryku Górnoladzki? Zwycięstwo przypadnie mnie, mnie, mniee!
    • Opis: Johnny Bravo otumaniony przez produkty firmy Chem Tox Limited poleconymi przez Popsa, wybiega z jego knajpy, pasuje psa na rycerza oraz wbiega w lampę uliczną.
  • – Proszę soczek z rurką!
    – Wsadź sobie tę rurkę!
    – Moje oko mayday, mayday!
    – Boom!
    – Wyżej Pops, wyżej!
    • Postacie: Johnny, Carl i Pops
  • – Przepraszam, zauważyłem, że gapię się na ciebie bez przerwy od ponad 20 minut. Złotko, opowiedz mi o sobie.
    – Kiedy…
    – Kiedy miałem 6 lat, trzymałem w ustach żywą salamandrę przez całe 2 miesiące. Zaszkodzi ci ten hamburger. Wiesz, mała? Gdybyś zoperowała sobie nosek byłabyś niezła.
    • Opis: Johnny Bravo i dziewczyna w knajpie Popsa.
  • – Razem czternaście, dwadzieścia trzy (dolary).
    – Masz dwanaście. Reszty nie trzeba.
    • Opis: Johnny w sklepie
  • – Słyszałeś to?
    – Co?
    – Ten babsztyl steruje mózgiem biednego Dzikuska…
    – Po co?
    – Żeby robił sztuczki…
    – Po co???
    – Żeby zbić „Fortunę”…
    – A kto to jest?
    • Postacie: Johnny i Suzy
  • – To kłamstwo! Wytoczę ci sprawę!
    – A ja ją wygram!
    – Jesteś głupia, wiesz?
    – A ty głupi, głupi, wiesz?
    – A ty sto razy głupsza!
    – A ty sto razy głupszy do potęgi siódmej!
    • Postacie: Johnny i Suzy
  • – Wielkością ich mózgi przypominają elektron.
    – Elektron?
    – To ci, co wybierają prezydenta!
    • Opis: Johnny w programie Super modelki Vendeli.
  • – Zamawiam masło orzechowe na dobrze wysmażonych bananach.
    – A na deser?
    – To samo tylko bez dżemu.
    • Opis: Johnny w restauracji

Johnny: O mamo! Te furę zrobiono chyba z drobniaków! Teraz trzeba je tylko wydłubać
Kobieta: Ej, ty tam. To moja własność!
Johnny: Znalezione nie kradzione... No, idziemy wszmać? Mam kasę!! (pokazuje jej lusterko)
Kobieta: Dziękuję. Ale jeśli, pojedziesz tym autobusem do końca trasy, zajmie się Tobą moja urocza siostra bliźniaczka.
Johnny: Bliźniaczka tak. A jak wygląda?
Kobieta:(zdołowana pytaniem) Lepiej biegnij!
(Johnny zdąża na autobus, a kobieta wzdycha z ulgi)