Jan Ludwik Popławski

polski publicysta, polityk i jeden z głównych twórców ideologii narodowo-demokratycznej, członek korespondent Towarzystwa Muzeum Narodowego Polskiego w Rapperswilu od 1897 roku

Jan Ludwik Popławski (1854–1908) – polski publicysta, polityk i jeden z głównych twórców ideologii narodowo-demokratycznej.

Jan Ludwik Popławski

Pisma polityczneEdytuj

  • (...) oprócz propagandy książkowej są inne jeszcze trudniejsze wprawdzie, ale jednak nieraz możliwe sposoby uświadamiania i wyrabiania politycznego ludu, równie, jeżeli nie bardziej skuteczne i równie zaniedbane. To zaniedbanie najważniejszego dziś zadania narodowego, to karygodne lenistwo myśli i woli większym grozi w przyszłości niebezpieczeństwem sprawie narodowej, niż plany polityczne jej wrogów, niż małoduszne konszachty i kompromisy wszelkiego rodzaju ugodowców.
    • Artykuł: Zaniedbania polityczne[1]
  • Pokolenie, które dziś żyje i działa, wzrastało już w atmosferze zatrutej wyziewami tej moralnej posoki sączącej się z ran nie zasklepionych.
    • Artykuł: Obniżenie ideałów[2]
  • Są ludzie, dla których patriotyzm jest jakby zastawą uczty świątecznej, ludzie, których warunki życia, jak np. przebywanie w obcym otoczeniu, pozbawiają możności w realnej pracy narodowej. Pojmujemy psychologię tych ludzi, pojmujemy, że pragną oni zagłuszyć swoją tęsknotę, ukoić niezadowolenie ze swej bezczynności obywatelskiej, że bezwiednie pragną zamaskować jałowość swego istnienia śmiałością aspiracji, bezwzględnością programów, jaskrawością wyrażeń. Oni oddają się sprawie narodowej niemal zawsze w nastroju uroczystych obchodów, w podnieceniu świątecznym zebrań wspólnych, kiedy nerwy są napięte, wyobraźnie rozkołysane, uczucia podrażnione. Tymczasem dla nas – patriotyzm jest robotą powszednią, powinnością obywatelską, wprawdzie dobrowolną, często jednak uciążliwą, służbą zawsze ofiarną, nieraz przykrą.
    • Artykuł: Nasz patriotyzm i nasza taktyka[3]
  • Spójrzmy na siebie, jacy my dziś maluczcy, mizerni – „nikczemni”, powiedzieliby nasi ojcowie. Jak jałowa umysłowość nasza, jak wątła twórczość, jak lękliwym uczucie, jak lichymi zamiary, już nie według sił, ale niżej sił odmierzone. Nawet drobnych obowiązków dlatego właśnie spełniać nie umiemy, że nie ożywia nas żadna wielka idea, która by tym ideom małym nadała ruch i spójnię, która by była dla nich magazynem zapasowym siły. Mamy za to cały legion „comprachicosów” [werbowników], którzy wytrwale usiłują wcisnąć społeczeństwo w umyślnie przygotowaną formę i wyhodować w ten sposób potwornego karła.
    • Artykuł: Wielkie i małe idee[4]
  • Tylko wzgląd na interes narodowy powinien decydować o charakterze działalności politycznej w ogóle i w poszczególnych wypadkach.
    • Artykuł: Stosunek do rządu w polityce narodowej[5]

Wybór pismEdytuj

  • Od 1000 lat zalew niemiecki systematycznie podrywał nasze dziedziny... Potęga państwa pruskiego i kultury niemieckiej przerażać może tych tylko, którzy w przyszłość patrzeć nie umieją, a przeszłości nie pamiętają.
  • Policzmy siły swoje i zasoby, oceńmy ich wartość, a zobaczymy, iż położenie, pomimo że jest groźne, nie jest rozpaczliwe, że właściwe sposoby działania, znaleźć można, że obrona narodowości jest zadaniem trudnym, ale własnymi siłami naszymi szczęśliwie dokonać go jesteśmy w stanie.
  • Polityka, która osłabia siłę moralną, tęgość charakteru, poczucie odrębności, uczciwość obywatelską – taka polityka chociażby największymi zdobyczami pochlubić się mogła, jest w ostatecznym rezultacie dla narodu zgubna.
  • Tradycja nie może być nauczona, siła jej polega na tym właśnie, że splata się ona z całym naszym jestestwem, że przenika każdy atom naszego ustroju.
  • Żadna moc nie odbierze tradycji, wspomnień dziejowych i kultury, bo te w nas tkwią nieprzezwyciężenie, jak pamięć, jak rozum, jak dusza w człowieku. Nikt nam Polakom nie weźmie świadomości tej naszej pełnej, bo wiemy, że jesteśmy narodem posiadającym po temu wszystkie dane, wiemy, żeśmy od innych odrębni, że różnimy się nieskończenie całą przeszłością, mową, tradycją, charakterem... Wiemy nareszcie, iż stać nas hojnie na coraz dalszy rozwój sił i zdolności, że stąd zadania nasze w świecie są wielkie i wielkie, a oczywiste prawa nasze. Zrozumienie wspólnych nam wszystkich interesów narodowych i odpowiednich obowiązków naszych, mądra świadomość obywatelska stanowi jakby najwyższe ogniwo arcypotężnej spójni. A ta nas kojarzy od głębi, od rdzenia, aż do szczytu w przeszłości, teraźniejszości i na przyszłość daleką; imię jej, jak powiedziano już narodowość, trwałość i siła nadzwyczajne. Przez nią, przez moc tę, my, naród polski, dźwigamy się znów po tylu nieszczęściach, odradzamy się, rozrastamy i da Bóg, posiądziemy należną nam niepodległość i chwałę.

PrzypisyEdytuj