Otwórz menu główne

Eustachy Rylski

polski prozaik, dramaturg, scenarzysta
Eustachy Rylski

Eustachy Rylski (ur. 1944) – polski prozaik, dramaturg, scenarzysta.

  • Cenię w literaturze starość, nie dojrzałość, lecz mądrą, wyzbytą z pragnień starość, sam takiej literatury próbuję, jeżeli jestem w stanie przyjąć artystyczne nowatorstwo, to tylko pod warunkiem, że jego rdzeniem jest starość.
    • Źródło: Po śniadaniu, „Newsweek Polska”, nr 12/08.
  • Co do siebie, mam stuprocentową pewność, że swoją twórczością nie rozsupłam tajemnicy istnienia. Od czasu do czasu jednak próbuje. Dla zasady.
  • Kiedy oglądam ludzi, zwierzęta, rzeczy, pejzaże, zwracam uwagę na fakturę, zapach, kształt. Lubię dotknąć każde rzeczy. Mniej przeżywam to intelektualnie, bardziej zewnętrznie, fizycznie.
    • Źródło: Polska z odrąbanym łbem, „Przekrój” 2006, nr 5.
  • Lęk w mężczyznach wzbudzają nie kobiety piękne, seksualne, uwodzicielskie, tylko mądre i wykształcone.
    • Źródło: Księga cytatów 2013, „Gazeta Wyborcza”, 21-22 grudnia 2013.
    • Zobacz też: kobieta, mężczyzna
  • Nie ma w polskiej polityce problemu Palikota jest problem asekuranctwa, przesadnej ostrożności, niezrozumiałej oględności czasami zwykłego tchórzostwa w wyrażaniu własnych opinii na temat tego, co nadęte, godnościowe, Niezrozumiałe lub absurdalne jak katastrofa smoleńska. Więcej w niej Mrożka niż Szekspira. Palikot publicznie wyraża to, co większość z nas prywatnie myśli. Dlatego gdy słyszę w telewizji, że premier wściekły na Palikota za jego wypowiedzi o odpowiedzialności za wyprawę katyńską, to ja jestem wściekły na premiera. Za obłudę i brak męstwa. Terror jaki mniejszość zastosowała wobec większości, zażenowanej tą idiotyczną katastrofą, Palikot podsumował tak jak to czyni odpowiedzialny obywatel, a nie polityczny awanturnik. Nie miejmy do niego pretensji o to, za co powinniśmy Mu dziękować kiedy decyduje się za nas coś zrobić na rzecz odwagi i niezależności.
  • O człowieczeństwie nie rozstrzyga status prawny, ale duchowość. A duchowość to cały pakiet uczuć wyższych, z których decydująca, jak sądzę, jest zdolność do współodczuwania. Wydaje mi się to sprawą o tyle fundamentalną, że rozstrzyga o tym, czy przeminiemy ostatecznie czy nie. Mówiąc najkrócej: wyzwolimy się z pułapki materii, czy nas ona pochłonie.
    • Źródło: Piszę dla przygody i uniesienia, „Miesięcznik ZNAK” 2008, Nr 1.
  • Przede wszystkim interesuje mnie opowiadanie historii, takich jakie sam bym chciał przeczytać.
  • Patriotyzm czy polskość, nawet w tym najdyskretniejszym wymiarze, to wartość nieodwołalnie odchodząca. Czasy się zmieniają. Dorosło pokolenie, które nie przeczytało Trylogii, nie zna Pana Tadeusza, wierzby nad ruczajem nadają się, co najwyżej na landszaft. Dorosło pokolenie poprawniej posługujące się angielskim niż polskim. Nasz kraj się unifikuje. Za 10–20 lat wtopi się w Zachód. Ja zresztą tego nie wartościuję. Z czym innym trudno mi się pogodzić – z końcem inteligencji. Dziś lepiej nie przyznawać się do bycia inteligentem. […] W rozmowach ze znajomymi, a nawet przyjaciółmi, czuję pogardę dla inteligentów i nadzieję na klasę średnią, która ich zastąpi. A to nonsens. Polskiej inteligencji nic nie zastąpi. Polska bez niej to naród z odrąbanym łbem.
  • Warszawa nadal jest zapyziałym, ordynarnym, wiecznie coś udającym miastem w porównaniu choćby z takim Wrocławiem, Krakowem czy Gdańskiem. Są prowincje miłe i niemiłe. Warszawa jest nieustannie prowincją niemiłą.
    • Źródło: „Przekrój”, Wydania 1–13, Krakowskie Wydawnictwo Prasowe, 2006, s. 50.
  • Żyjąc na tym świecie i obserwując go trudno nie być pesymistą. Chociaż zdarzają się przyjemności.
    • Źródło: Zdarzają się przyjemności, „Newsweek Polska”, nr 19/07.