Otwórz menu główne

Ekumenizm – ruch w obrębie chrześcijaństwa dążący do przywrócenia pierwotnej jedności pomiędzy rozlicznymi wyznaniami chrześcijańskimi w ramach jednego, świętego, powszechnego i apostolskiego Kościoła.

  • Dialog oznacza, że jeden traktuje drugiego poważnie i podchodzi do niego z szacunkiem i miłością; jednakże w żadnym wypadku nie oznacza on wprowadzania zmian do treści Bożego objawienia dla dostosowania się do poglądów partnera dialogu, aby łatwiej było dojść z nim do porozumienia. Dialog nie oznacza, że choćby jedna jota zasadniczej doktryny Kościoła ma ulec zmianie lub zostać poddana takiej interpretacji, by wyznawca innej religii lub ateista mógł przełknąć doktrynę Kościoła bez konieczności rezygnacji ze swego poprzedniego stanowiska.
  • Dla katolika niezbywalnym wstępnym warunkiem rzeczywistego i owocnego dialogu ze światem jest absolutne poddanie się Chrystusowi i nieugięte trwanie przy Bożej prawdzie, objawionej przezeń i wyrażonej w dogmatach świętego Kościoła katolickiego. O tych, którym brak tej absolutnej wiary i zaangażowania, trzeba stanowczo stwierdzić, że nie są ani zdolni, ani powołani do tego, by podejmować dialog w imieniu Kościoła.
    • Autor: prof. Dietrich von Hildebrand, Koń Trojański w mieście Boga, Fronda, wydanie III, tłum. Jerzy Wocial, s. 272.
  • Dla katolika osiągnięcie jedności oznaczać musi jedność w wierze oraz kulcie. Sugerowanie czegoś przeciwnego byłoby równoznaczne z niszczeniem prawdy i zdradą Chrystusa.
    • Autor: o. Dawid Greenstock OP
    • Źródło: „Zawsze Wierni” nr 1 (176), styczeń-luty 2015, s. 88.
  • Ekumenizm, który w swym autentycznym znaczeniu jest czymś wielkim i pięknym, natomiast staje się niebezpiecznym sloganem przy takiej jego interpretacji, która dopuszcza lub zakłada możliwość doktrynalnego kompromisu. (…) W trakcie dialogu nie wolno nam nigdy dopuścić do tego, by zainfekowały nas błędy innych. Niestety, dokładnie to właśnie zjawisko obserwujemy u tych katolików postępowych, którzy z bałwochwalczym uwielbieniem przyjmują prądy umysłowe współczesnej epoki.
  • Jan Apostoł miłości, który zdaje się, że w swej Ewangelii odsłonił tajemnicę Najświętszego Serca Jezusowego, a który uczniom swym zwykł był wpajać nowe przykazanie „miłujcie się wzajemnie”, że właśnie on ostro zabronił utrzymywać stosunki z tymi, którzy by nie wyznawali wiary Chrystusa w całości i bez uszczerbku: „Jeśli ktoś przychodzi do was i tej nauki nie przynosi, nie przyjmujcie go do domu i nie pozdrawiajcie go” (2 J 10). Ponieważ więc miłość wspiera się na fundamencie nietkniętej i prawdziwej wiary, przeto więc uczniowie Chrystusa muszą być przede wszystkim spojeni węzłami jedności wiary.
    • Autor: Pius XI, encyklika Mortalium animos, 6 stycznia 1928 roku.
  • Jest rzeczą jasną, że Kościół stoi dziś wobec poważnego kryzysu. Pod nazwą nowego Kościoła, Kościoła posoborowego próbuje obecnie utrwalić swoje istnienie Kościół odmienny od Kościoła Chrystusowego: zagrożone od wewnątrz apostazją antropocentryczne społeczeństwo, które pozwala, by je ogarnął i uniósł ze sobą ruch powszechnej rezygnacji pod pretekstem odnowy, ekumenizmu lub przystosowania.
    • Autor: Henri de Lubac
    • Opis: Przemówienie na Światowym Kongresie Teologicznym w Toronto, sierpień 1967.
    • Źródło: „Témoignage Chrétien" [Świadectwo chrześcijanina], 1 września 1967.
  • Należy więc przedstawić i wykładać całą i nieuszczuploną doktrynę katolicką. Żadną miarą nie wolno pomijać milczeniem czy owijać w wieloznaczne słówka tego, co wiara katolicka mówi o prawdziwej naturze i drodze usprawiedliwienia, o strukturze Kościoła, o prymacie jurysdykcji biskupa rzymskiego, wreszcie o jedynej prawdziwej jedności przez powrót dysydentów do jednego prawdziwego Kościoła Chrystusa.
    • Autor: anonim, instrukcja Kongregacji Świętego Oficjum De motione oecumenica, 1949 r.
  • Należy wystrzegać się zbyt łatwego ekumenizmu, który może sprawić, że charyzmatyczne grupy katolickie, zapominając o zachowaniu tożsamości, zjednoczą się bezkrytycznie z zielonoświątkowcami, nie mającymi źródeł w katolicyzmie.
  • Nie postrzegamy dziś już ekumenizmu w sensie powrotu, w wyniku którego inni „byliby nawracani” i powracali do Kościoła katolickiego. Podejście takie zostało wyraźnie porzucone podczas II Soboru Watykańskiego.
    • Opis: słowa przewodniczącego Papieskiej Rady Jedności Chrześcijan z 2001 r.
    • Autor: kard. Walter Kasper
    • Źródło: „Zawsze Wierni” nr 1 (176), styczeń-luty 2015, s. 90.
    • Zobacz też: sobór watykański II
  • Nie wystarczy podejść do innych, chcieć podjąć z nimi rozmowę, dać im poczucie życzliwości i zaufania, jakim ich darzymy. Trzeba jeszcze zadziałać tak, by doprowadzić do ich nawrócenia. Trzeba przepowiadać prawdę po to, by zwrócili się ku niej. Trzeba ich przywieść do porządku, którego pragnie Bóg. A jest on tylko jeden.
    • Opis: przemówienie z 27 czerwca 1968 r.
    • Autor: Paweł VI
    • Źródło: Romano Amerio, Iota Unum. Analiza zmian w Kościele katolickim w XX wieku, Wydawnictwo Antyk, 2009, s. 430.
  • Nic nie jest tak obce ekumenizmowi, jak fałszywy irenizm, który przynosi szkodę czystości nauki katolickiej i przyciemnia jej właściwy i pewny sens.
    • Źródło: Unitatis Redintegratio. Dekret o ekumenizmie, w: Sobór Watykański II, s. 211.
  • Popełnia się fatalny błąd: wynosi się jedność ponad prawdę, co w ostatecznym sensie znaczy: ponad Boga! Dlatego przedkładanie jedności ponad prawdę jest jednym z najcięższych błędów Kościoła dzisiaj. Zapomina się, że prawdziwe zjednoczenie, jedność, nie jest możliwa inaczej, jak tylko na bazie prawdy.
  • Pracy nad jednością chrześcijan nie wolno popierać inaczej, jak tylko działaniem w tym duchu, by odszczepieńcy powrócili na łono jedynego, prawdziwego Kościoła Chrystusowego, od którego kiedyś, niestety, odpadli.
    • Autor: Pius XI, encyklika Mortalium animos, 6 stycznia 1928.
  • Trudno znaleźć dwie bardziej przeciwstawne koncepcje religijne, które wyrastają pozornie ze wspólnego pnia. Ci spośród katolików, którzy wierzą w bajkę o wspólnym pniu chrześcijańskiego drzewa, z którego wyrastają gałęzie kolejnych wyznań – katolickiej, luterańskiej, zwinglańskiej, kalwińskiej, anglikańskiej itd. – zapominają, że odłamy protestantyzmu powstały w wyniku rebelii wymierzonej w jedność Kościoła założonego przez Jezusa Chrystusa. Słyszy się, dziś należy szukać tego co łączy, a nie tego co dzieli… Ale co może łączyć katolika z protestantem? Gdzie istnieje płaszczyzna realnego porozumienia dogmatycznego?
  • W rozumieniu Rzymu liczba mnoga od rzeczownika «Kościół» była równie niedopuszczalna co liczba mnoga od rzeczownika «Bóg».
    • Autor: J. McKenzie, Kościół rzymskokatolicki, tłum. Szafrański, Warszawa 1972, s. 152.
  • W tym miejscu należy objaśnić i usunąć błędne zapatrywania, na których wspiera się cała podstawa tych spraw i te różnorodne wspólne dążenia niekatolików ku zjednoczeniu chrześcijańskich Kościołów, o czym była mowa. Inicjatorzy tej idei prawie wciąż przytaczają słowa Chrystusa: „Aby wszyscy byli jedno... Jedna niech będzie owczarnia i jeden pasterz" (J 17, 21 i 10, 16), ale w ten sposób, jakby te słowa wyrażały życzenie i prośbę, które mają się dopiero spełnić. Są bowiem zdania, że jedność wiary i kierownictwa co jest znamieniem prawdziwego i jednego Kościoła Chrystusa nigdy poprzednio nie istniała i dzisiaj także nie istnieje.
    • Autor: Pius XI, encyklika Mortalium animos, 6 stycznia 1928 roku.
  • Wierzę w jeden (…) Kościół.
    • Opis: katolickie credo (wyznanie wiary).
    • Źródło: Breviarium fidei, „Księgarnia św. Wojciecha”, 2007, s. 306.