Dyskusja:Jerzy Maciejewski

Na tej stronie nie ma żadnych dyskusji.

Dla zwykłej uczciwości historycznej należy przytoczyć recenzję wspomnień Maciejewskiego, by z dystansem traktować to, co pisał: „Pierwszoplanowego charakteru w Dziennikach frontowych nabiera – fragmentami wstrząsający – opis doświadczeń wojennych Maciejewskiego, najpierw na froncie wojny polsko-ukraińskiej, a następnie polskobolszewickiej. Nazwa rozdziału Na hajdamaków odwołuje się do terminu posiadającego XVIII-wieczną konotację. Oznacza ukraińskich chłopów, którzy walczyli zbrojnie przeciwko szlachcie Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Podobnie jak w poprzednim rozdziale, zawarta została retrospekcja – bez datacji typowej dla dziennika. W ten sposób nakreślone jest tło, bo pierwszy wpis pochodzi z 27 grudnia 1918 r. W przypisach zwrócono uwagę, że autor pod tą datą zapisał wydarzenie dotyczące organizacji wojskowej, które umiejscawia się jako zaistniałe najwcześniej 14 lub 15 stycznia 1919 r. Może to świadczyć o tym, że Jerzy Maciejewski nie zawsze na bieżąco sporządzał swe relacje, a zdarzało mu się pisać w dłuższych odstępach czasu. Jest to zrozumiałe wobec powinności wojskowych, które musiał wypełniać. Wymaga to jednak ostrożności w ocenie szczegółowych informacji zawartych w tekście. Zwraca uwagę duma autora, jaką budziło u niego noszenie munduru i uczestniczenie w walkach o polskie granice, o czym świadczą listy do rodziny załączone do dzienników. Nie brakuje opisu wstrząsających wydarzeń, niemających niczego wspólnego z ideą walki o Polskę. Maciejewski przywołuje choćby to, kiedy polscy żołnierze włamali się do domu, z którego – jak podejrzewano – padł strzał w ich kierunku. Podejrzenie nie było w ocenie autora w pełni zasadne. Dyskusyjne jest podawanie przez Maciejewskiego faktów, których nie był w stanie zweryfikować. Przykładem gwałt polskich żołnierzy na „córce czy siostrze jakiegoś adwokata czy doktora” (s. 122). Rozdział Na hajdamaków kończy ogólny wpis odnoszony do lipca 1919 roku. Wymowne jest ostatnie zdanie: Ukraina była zgnieciona, wyrzucona poza Zbrucz, a na froncie bolszewickim chwilowa cisza nie wróżyła nic złego.“ Źródło: Hübner, Mateusz. "Jerzy Konrad Maciejewski, Zawadiaka. Dzienniki frontowe 1914–1920, wybór i opracowanie Agnieszka Knyt, Wyd. Ośrodek KARTA, Warszawa 2015, ss. 397." Res Historica 40 (2015), s. 343. Pozdrawiam, Patephon (dyskusja) 23:49, 1 gru 2019 (CET)[]

Powrót do strony „Jerzy Maciejewski”.