Bartosz Obuchowicz

polski aktor

Bartosz Obuchowicz (ur. 1982) – polski aktor.

  • (…) jeśli aktorzy chcą się utrzymywać z tego zawodu, to muszą mieć jakieś stałe źródło dochodów, bo wiadomo raz się dostaje rolę, a raz nie. Jedni mają teatr, a ja mam serial.
Bartosz Obuchowicz
  • Moja mama próbowała kiedyś policzyć wszystkie moje role. Wyszła jakaś ogromna liczba, chyba sześćdziesiąt. Nie brałem oczywiście wszystkiego, ale starałem się przyjmować jak największą liczbę propozycji. Liczy się każda rola, nawet najmniejszy epizod. Młody aktor musi się wykreować, a to wiąże się z ciężką pracą. Poza tym każda wizyta na planie to jest znakomita forma nauki. Ja się nauczyłem zawodu właśnie na planie filmowym. Jeśli się chce być aktorem, to przynajmniej na początku powinno się brać prawie wszystko, żeby zobaczyć, w jakich rolach czujemy się najlepiej, nad czym musimy jeszcze popracować, jak reagują reżyserzy. Te wszystkie umiejętności przychodzą po kolejnych wizytach na planie filmowym.
  • Polska to jednak nie Ameryka, gdzie mamy fabrykę marzeń i z jednej trafionej roli można zarobić na całe życie, a w kolejnych już tylko przebierać.
  • Nie mam cudownej metody. Po prostu ćwiczę, powtarzam, układam sobie tekst do roli. Powtarzam. Przypominam sobie konkretne fragmenty w niespodziewanych momentach. Niestety układanie słów haków jest dla mnie zbyt trudne. Zapamiętywanie według psychologicznych reguł również. Nauczenie się tych reguł jest również sporym wyczynem. Moi profesorowie również nie potrafią tego dobrze robić, więc myślę, że to lekki pic…
    • Opis: odpowiedź na pytanie, jak przygotowuje się do roli.
    • Źródło: wywiad, 2002
  • To, że ta postać jest właśnie taka, stanowiło największe wyzwanie tej roli. Dodawało jej pikanterii, ale też i smaczku. Z jednej strony było to wyzwanie, a z drugiej ogromna przyjemność otrzymać w ogóle taką propozycję. Oczywiście, gdybyś zapytał, czy obawiałem się grać geja, to do razu mówię, że nie. Jestem aktorem i wcielanie się w inne osoby jest w tym najciekawsze i najprzyjemniejsze. Naprawdę nie ma znaczenia, czy to gej, śmieciarz, czy ktokolwiek inny. Są to wyzwania aktorskie, a roli w żadnym wypadku nie utożsamiam z samym sobą. To tylko moja praca. Jeśli chodzi natomiast o moją seksualność, jestem do niej przekonany stuprocentowo.
  • W tej materii jest naprawdę ciężko cokolwiek obstawać, a u nas różnie też z tym bywa. Czasami jest na kogoś popyt, a czasami nie i to niezależnie od tego, co, kto i jak dobrze zagrał.

Zobacz też: