Rzeczywistość

wszystko, co istnieje

Rzeczywistośćświat realny, wszystko co istnieje.

  • Czy istnieje jakiś Bóg dla mnie? Jakoś nie narzuca mi się to urojenie. Jeszcze najbliżej Boga położyłbym Rzeczywistość – to wszystko co jest, istnieje, i ja też do tego należę i od tego zależę, i to jest wszędzie, i bywa dobre i bywa złe, a jest nieuchronne i nieugięte, i wieczne i wielkie. O tym bogu uczy logika, fizyka i nauki przyrodnicze i psychologia. Częścią jego twarzy jest widok nieba w nocy i przez mikroskop też jego twarz oglądam, a o jego „woli” uczy mechanika i nauka o cieple, o elektryczności, o ruchu drgającym, i optyka, i biologia. Umiem zgadzać się z tą wolą bożą.
  • Fotografować to znaczy wstrzymać oddech, uruchamiając wszystkie nasze zdolności w obliczu ulotnej rzeczywistości.
  • Każdy polityk zdaje sobie sprawę z faktu, że fikcja jest często bardziej pociągająca niż rzeczywistość.
  • Ludzie o szerszym intelekcie wiedzą, że nie ma ostrej granicy między tym, co realne i nierealne…
  • Nadzieja nie jest marzeniem, wręcz przeciwnie. Jest sposobem przekształcania marzeń w rzeczywistość.
  • Najwyższą formą odzwierciedlenia rzeczywistości jest świadomość człowieka. Jest ona odbiciem rzeczywistości, nie jest jednak jej bierną kopią, lecz aktywnym procesem osiągania coraz dokładniejszego jej poznania.
  • Psychologia nie interesuje się tym, czy istnieją naprawdę przedmioty, rzeczy, osoby, czy istnieją cechy, czy tej strukturze naszych układów wrażeniowych odpowiada coś w rzeczywistości, czy też jest to tylko nasz sposób ujmowania rzeczywistości, która jest naprawdę inna, czy może nic w ogóle jej nie odpowiada. Tymi pytaniami zajmuje się teoria poznania. Psycholog musi tylko stwierdzić, że wrażenia, które przeżywamy, nie stanowią chaosu, tylko się układają, krystalizują w układy spoiste.
  • Rzeczywistość często przerasta fikcję.
    • Autor: Maxime Chattam, Otchłań zła, tłum. Joanna Maria Stankiewicz-Prądzyńska
  • Rzeczywistość jest ometkowana słowami, a większość naszego życia odbywa się w trybie przypuszczającym, przez pryzmat „byłbym” – żyjemy w zachwycających fototapetach. Rzeczywistość nie istnieje, jemy tekturę, a smak sobie wyobrażamy, na podstawie tego, co jest napisane na opakowaniu.
  • Spójność systemu logicznego osiąga się za cenę tego, że nic nie mówi ona o rzeczywistości. Spójność to jest operacja umysłu, a nie rzeczywistość. Jeśli my chcemy gdzieś odnaleźć spójność w rzeczywistości, to jest to zawsze fragmentaryczne. Świat nie jest systemem, nie jest mathesis universalis. A taki ideał narzuciła sobie w walce ze scjentyzmem dogmatyka katolicka. Spójność za cenę totalnego odklejenia się od rzeczywistości, także tej badanej przez historyków pierwszego wieku. Jeśli chcemy wszystko uspójnić, to po to głównie, aby mieć władzę nad innymi.
  • Ukochane dzieci wydają się rodzicom ideałami na wielu polach, chociaż im daleko do tego. Podobnie cześć dla zmarłych poetów i bohaterów utrudnia, jeżeli nie uniemożliwia, obiektywne odtworzenie ich postaci. Znane są głosy zgorszenia i protesty z tej okazji, że pewien historyk odważył się wyzyskać i ogłosić dokumenty dotyczące temperamentu i próżności Kościuszki. W tego rodzaju wypadkach wpływ uczuć na sądy jest groźny dla prawdy. Prowadzi do powstawania popularnych legend i żywotów świeckich świętych, zaciera niekiedy na zawsze wierny obraz rzeczywistości.
  • Widzimy, że nieraz ludzie stawali prawie przerażeni przed wynikiem swych badań. Tak było z niewspółmiernością odcinków, z geometrią nieeuklidesową, i nie ma co się łudzić, że minęły czasy, kiedy odkrycia naukowe nas szokowały. Zawsze stajemy wobec nowych faktów, które obalają nasze dotychczasowe pojęcia o świecie. Rzeczywistość jest bardziej fantastyczna i nieprawdopodobna niż nasze najśmielsze o niej wyobrażenia. Tak było (…) z teorią względności, i z energią atomową. I tak być musi. Świat nie jest czymś gotowym i poznanym. I jednym z najpiękniejszych zadań nauki jest właśnie wydrzeć mu jego tajemnice. Umysł ludzki nieraz jeszcze będzie dochodził do nowych prawd i budował nowe teorie, z którymi na początku trudno się nam pogodzić.
    • Autor: Wojciech Bieńko, Zygzakiem przez matematykę, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, Warszawa 1965, s. 62.
    • Zobacz też: odkrycie
  • Wspinanie jest takim samym rodzajem działalności, jak robienie np. kina. Nie ma tutaj jakiejś zasadniczej różnicy. Jest kwestią umowną, co uznajemy za rzeczywistość. A idąc dalej, co w tej rzeczywistości uznajemy za naturalne. Moja teza jest taka – doskonała iluzja jest warta więcej niż zastana, naturalna rzeczywistość. Na tej samej zasadzie, że przygoda jest więcej warta niż codzienne życie… każdy z nas wspinając się dokonuje jakiejś autokreacji
  • Z łatwością przystajemy na rzeczywistość, może dlatego, że przeczuwamy, iż nic nie jest realne.
  • Zdrowy optymizm rewolucyjny nie potrzebuje złudzeń. Należy widzieć rzeczy takimi, jakimi są, i w realiach znajdować siłę, która pozwoliłaby przezwyciężyć tkwiące w niej samej zjawiska barbarzyńskie i reakcyjne.
  • Żaden sen nie jest tak straszny, jak straszna może okazać się rzeczywistość.
    • Autor: Mordechaj Canin, Przez ruiny i zgliszcza. Podróż po stu zgładzonych gminach żydowskich w Polsce, tłum. Monika Adamczyk-Garbowska, Nisza, Warszawa 2018, ISBN 978-83-62795-81-9, rozdz. Łódź, s. 139.
    • Zobacz też: sen
  • Żyjemy w świecie symulacji, w którym najwyższą funkcją znaku jest wymazanie rzeczywistości i jednocześnie ukrycie jej zniknięcia.